Hans Hollein
Hans Hollein urodził się w Wiedniu w 1934 roku. Od najwcześniejszych lat prezentował talent plastyczny. Skończył w 1956 roku Wydział Architektury w Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu. Następnie studiował w USA - w Chicago i na Uniwersytecie Berkeley. Tam też spotkał swych mistrzów - Miesa van der Rohe, Franka Lloyda Wrighta i Richarda Neutra. Następnie pracował w pracowniach architektonicznych w USA i Szwecji aż w końcu powrócił do Wiednia. Tam w 1965 roku zrealizował swój pierwszy projekt - wnętrze małego sklepiku ze świecami w centrum Wiednia, tzw. Retti Candleshop. Ten projekt dał mu międzynarodowe uznanie i nagrodę imienia Reynoldsa. Dzięki temu uzyskał szereg prestiżowych zleceń na aranżację wnętrz, a z czasem przyszły wygrane w wielkich konkursach architektonicznych, jak Muzeum Municypalne Abteiberg w 1982 roku czy Muzeum Sztuki Nowoczesnej we Frankfurcie.

Jury
Jury Nagrody Pritzkera nagrodziło Hansa Holleina jako mistrza swego zawodu - który z dowcipem i eklektycznym zapałem kreśli rysunki na równi zgodne z tradycją Nowego, jak i Starego Świata. Architekt, który jest jednocześnie artystą, ma projektuje muzea, gdzie póĄniej eksponowane są jego rysunki, kolaże lub rzeĄby. W projektach muzeów, szkół, sklepów i domów łączy odważne formy i kolory z wytwornym wyrafinowaniem detalu. Nigdy nie obawia się łączenia najstarszych marmurów z najnowszymi tworzywami sztucznymi. Jury dostrzegło w nim doskonałego nauczyciela, który zachęca swoim przykładem młodzież, żeby próbowała swoich szans, a jednocześnie zrozumiała, że to nie projektant, ale projektowany obiekt ma podstawowe znaczenie. Niezmiennie trzyma się tego, co powiedział swoim kolegom architektom ćwierć wieku temu, u progu swej kariery: "oddajmy ludziom radość budowania".

Hans Hollein
Chociaż Nagroda Pritzkerów jest nagrodą światową, a ja przyjmuję ją jako Austriak i Wiedeńczyk, jest to również nagroda amerykańska. Chciałbym wykorzystać tę okazję, aby wyrazić ogromne wrażenie, jakie wywarło na mnie spotkanie z Ameryką. Nie tylko studiowałem tutaj; ważniejsi dla mnie są ludzie i duch tego kraju, jego szerokie przestrzenie i krajobraz, które odegrały istotną rolę w kształtowaniu moich myśli i postaw w sprawach architektury.
To zbieg okoliczności, że dwoma pierwszymi miejscami pobytu tutaj, gdy zdecydowałem, że nie chcę ugrzęznąć w wieżach z kości słoniowej elitarnych uniwersytetów, lecz że pragnę poznać inną, może prawdziwą, Amerykę, były Chicago i Kalifornia. Chicago dało mi lekcję miasta, ludzi i wielkiej architektury. Do Kalifornii przybyłem z tęsknoty za stylem życia i jego wyrazem architektonicznym oraz urbanistycznym, bardzo nieeuropejskim i bardzo charakterystycznym dla drugiej połowy naszego wieku. Los Angeles było dla mnie fenomenem, realizacją nowego podejścia, nowego ducha. Oczywiście, to miasto łączą również niewidzialne związki z Wiedniem i owe związki były jednym z powodów mojego przybycia - rozpocząłem tu badania nad pracami Rudolfa M. Schindlera.
Równie ważny dla mnie był wpływ amerykańskiego krajobrazu. Ogromne przestrzenie tego kraju dały mi rozmach i zrozumienie, czym jest budowanie konstrukcji w przestrzeni, środowiska zbudowanego, które jest nie tylko kontynuacją lub transformacją czegoś istniejącego, ale tworzeniem czegoś nowego. Zawsze uważałem architekturę za sztukę. Dla mnie jest ona przede wszystkim deklaracją, nie zaś jedynie rozwiązaniem problemu. Między dwoma biegunami architektonicznej aktywności - architekturą jako rytuałem i architekturą jako sposobem zachowania temperatury ciała - poszukuję absolutu, a także również potrzeb i ograniczeń, które również kształtują formę.
Podobnie próbowałem poszerzyć zakres i rangę interwencji artystycznej i architektonicznej. Dlatego moje zainteresowania wiążą się nie tylko z wielkimi budynkami, ale i z wyrazem, jaki można uzyskać w małej skali, niech będzie to choćby pokój czy przedmiot, którego można dotknąć i zobaczyć. Mam do czynienia nie tylko z wiecznością i stałością, ale też z ulotnością i tymczasowością. Jako artysta odpowiadam tylko przed sobą i mogę manifestować pełny indywidualizm. Jako architekt jestem odpowiedzialny wobec człowieka i społeczeństwa.
Człowiek stale projektuje, aby przetrwać, przetrwać teraz i nawet po śmierci. Życie i praca artysty oraz architekta odzwierciedla tę podstawową ludzką prawdę. Być może ten bardzo europejski, bardzo wiedeński sposób patrzenia na rzeczy - ten dualizm, manichejski ogląd rzeczywistości - ma swoje odzwierciedlenie w mojej sytuacji: jedną nogą stoję w starym świecie, w tradycji, a drugą w nowym świecie, w przyszłości. W tym duchu chcę przyjąć nagrodę Pritzkera jako uznanie przeszłości i zachętę na przyszłość.
Niektóre realizacje:
1964
Retti Candle Shop, Wiedeń, Austria
1966
Boutique CM, Wiedeń, Austria
1972
Muzeum Miejskie Abteiberg, Mönchengladbach, Austria
1973
Rewaloryzacja Villa Strozzi, Florencja, Włochy
1975
Sklep jubilerski Schullin, Wiedeń, Austria
1977
Österreichisches Reisebüro, Wiedeń, Austria
1977
Szkoła podstawowa, Wiedeń, Austria
1981
Sklep jubilerski Schulllin 2, Wiedeń, Austria
1983
Willa miejska przy Rauchstraße, Berlin-Tiergarten, Niemcy
1985
Dom Haas, Wiedeń, Austria
1987
Muzeum Sztuki Współczesnej, Frankfurt nad Menem, Niemcy
1994
Europejskie Centrum Wulkanologii, Saint-Ours-les-Roches, Francja
Guggenheim Museum Salzburg, Salzburg

Zdjęcia realizacji od góry:
Municipal Museum
Monchengladbach, Niemcy
Schulin Jewellery Shop
Vienna, Austria
Austrian Travel Agency
Vienna, Austria