www.sztuka-architektury.pl       ustaw jako startową       dodaj do ulubionych      

 

szukaj w serwisie:

R E K L A M A

Miasto moje, czyli czyje?
13 maja w toruńskim CSW, w ramach Festiwalu Filmów o Architekturze, odbyła się projekcja filmu dokumentalnego o berlińskiej dzielnicy Hansaviertel. Po filmie widzowie mogli wziąć udział w dyskusji z udziałem Adama Popielewskiego – dyrektora Wydziału Budownictwa i Architektury Urzędu Miasta Torunia, którego wypowiedzi są tematem niniejszego tekstu. Miałem okazję uczestniczyć w tej dyskusji. Jej początek dotyczył głównie problemów poruszonych w filmie, lecz z upływem czasu dyskutanci zaczęli poruszać bardziej lokalne wątki.

Pierwszym takim wątkiem był temat relacji między przestrzenią publiczną i prywatną. Pan dyrektor, zagadnięty o to, powiedział, że trudno zdefiniować, co jest przestrzenią publiczną, a co prywatną, że te sfery nakładają się na siebie, niełatwo je rozdzielić. Dlatego też trudno odnieść się do tego problemu będąc urzędnikiem decydującym o zagospodarowaniu przestrzeni. Jednocześnie stwierdził, że prawo własności jest, według niego, nienaruszalne i oczywiste jest, że właściciel nieruchomości może zrobić z nią, co tylko zechce.

Uważam, że taka postawa jest niebezpieczna. Pan dyrektor hamletyzuje: trudno oddzielić, definicje niejasne. Jest to groźne o tyle, że prywatni właściciele nieruchomości nie mają takich skrupułów. Starają się oznakować i zagospodarować każdą przestrzeń, jaką tylko mogą, jako prywatną, kontrolowaną przez siebie. Trudno oskarżać ludzi o to, że są egoistami. Polityka miasta powinna jednak stanowić przeciwwagę dla takich tendencji i bronić przestrzeni dostępnej dla wszystkich. Wynikiem tego ścierania się przeciwnych tendencji byłby pewien kompromis. Nie można jednak mówić o kompromisie, kiedy pan dyrektor nie wie, jak zdefiniować przestrzeń publiczną, a jednocześnie zaznacza, że prawo własności (prywatnej oczywiście) jest najważniejsze.

Jedna z osób biorących udział w dyskusji przywołała przykład Rotterdamu, jako miasta, w którym urzędnicy mają bardzo dużo możliwości decydowania o przestrzeni. Właściciele stawiający nowe budynki muszą dostosować się do, nieraz ostrych i bardzo szczegółowych, regulacji dotyczących wyglądu i funkcjonowania budynku. Dyrektor Popielewski zgodził się, że aby przestrzeń miejska była spójna i harmonijna, potrzebne są autorytarne decyzje urzędników. Jednocześnie, zapytany o plan zagospodarowania JAR-u (terenu byłej Jednostki Armii Radzieckiej przeznaczonego dla budownictwa mieszkaniowego), powiedział, że miasto wyznaczyło tylko siatkę ulic i wymóg, by budynki były najwyżej trzypiętrowe. Wygląd każdego kwartału ulic będzie zaś zależał wyłącznie od wizji developera. Miasto nie wyznaczyło na siatce żadnego punktu centralnego, ponieważ - jak stwierdził pan dyrektor - odgórne wyznaczanie takiego centrum zazwyczaj kończy się niepowodzeniem. Ludzie żyjący w danym miejscu sami tworzą jego strukturę - zazwyczaj inną, niż zaplanowana przez urbanistę.

Wyjątkiem od tej reguły jest, według dyr. Popielewskiego, Czersk. W mieście tym, pozbawionym historycznego centrum, niedawno stworzono takie centrum w postaci placu z fontanną i kilku nowych budynków. O sukcesie tego pomysłu miałaby świadczyć ministerialna nagroda za najlepszą przestrzeń publiczną. Nie byłem w Czersku. Jednak sądząc po fotografiach, cały architektoniczny zamysł sprowadzał się do tego, by budynki były niskie i o spadzistych dachach. Ma to zapewne nawiązywać do formy okolicznych starych budynków. Reszta estetyki nawiązuje raczej do podrzędnego centrum handlowego. Jeśli dla dyr. Popielewskiego czerski projekt jest przykładem urbanistycznego sukcesu, to może lepiej, że nie chce on zanadto ingerować w projektowaną dopiero przestrzeń.

Poruszyliśmy w dyskusji również wątek działalności dyrektora Biura Toruńskiego Centrum Miasta. Dyrektor Popielewski powiedział, że bardzo ceni dyrektora Szmaka, i że zrobił on wiele dobrego dla miasta. Przykłady, jakie podał, to słomiany łabędź postawiony po „epidemii” ptasiej grypy, oraz fontanna przy „Harmonijce” (podobna do wodotrysku przed centrum handlowym Arkadia w Warszawie). Stwierdził też, że pomysły dyr. Szmaka są tak monotematyczne (figurki przedstawiające różne postacie, czy to z brązu, czy ceramiczne), ponieważ tylko na takie, estetycznie „łatwe”, pomysły można znaleźć pieniądze i „przepchnąć” je w Radzie Miasta.

Rozumiem, że można postawić dwie lub trzy takie figurki, ale niedługo będziemy je liczyć w dziesiątkach i tłumaczenie, że nic innego nie da się przeforsować, jest chybione. W takim natężeniu te figurki są nie tylko niepotrzebne, ale wręcz szkodliwe. Dyr. Popielewski zdradził też, że dyr. Szmak ma w zanadrzu nowy, nieujawniony jeszcze, projekt, który będzie zrealizowany na Szerokiej. Nie będzie to jednak, jak wcześniej, rzeźba figuratywna, a coś bardziej "awangardowego". Poproszony o podzielenie się wiedzą o tym projekcie grzecznie odmówił. Powiedział tylko, że najpierw „postawią”, a wtedy mieszkańcy będą mogli ocenić wartość projektu. Zwróciliśmy mu uwagę, że takie projekty powinny byś konsultowane z mieszkańcami, że konieczny jest dialog, że nie można narzucać swojej wizji przemocą. Oczywiście, znowu możnaby przywołać przykład Rotterdamu. Chodzi jednak o to, by
urzędnicy umieli obronić swoją decyzję. Skoro bowiem każda decyzja administracyjna jest, siłą rzeczy, autorytarna, to decydujący powinni mieć naprawdę „mocne karty” na swoją obronę. Nie muszą podporządkowywać się woli mieszkańców. Zwłaszcza, że różni mieszkańcy mają różne opinie. Muszą jednak umieć uzasadnić swoją decyzję, i to zanim projekt zostanie zrealizowany. Po ustawieniu takiego obiektu, uzasadnianie go jest właściwie bez znaczenia. A jeśli na dodatek uzasadnienie brzmi „bo ja wiem lepiej”, to trudno szanować taką decyzję i takiego urzędnika.

Dyr. Popielewski zwrócił uwagę, że dialog często jest trudny nie z winy UM, a z powodu niefrasobliwości „drugiej strony”. Że na konkursy, które miasto ogłasza, nie zgłaszają się lokalni plastycy. Przywołał też przykład projektowanej linii tramwajowej na Bielanach. Miasto poprosiło Uniwersytet Mikołaja Kopernika o opinię na temat przebiegu trasy, ponieważ linia biegłaby po terenie Uniwersytetu. UMK taką opinię wyraził. Ale kiedy przygotowywano projekt wykonawczy, okazało się, że UMK zmienił zdanie i trzeba było porzucić wcześniejsze ustalenia. Jeśli rzeczywiście tak to wyglądało, to podzielam irytację pana dyrektora. Natomiast nie sposób uzasadnić w ten sposób zaśmiecania Starówki kolejnymi pseudorzeźbami, które nie podobają się chyba nikomu, oprócz pomysłodawców. A nawet, jeśli się podobają, to urzędnicy i tak tego nie wiedzą, bo nie pytali nikogo o zdanie.
Ostatnim wątkiem poruszonym w dyskusji było pytanie, czy władze miejskie powinny wychowywać estetycznie mieszkańców, oswajać ich z nowymi formami architektonicznymi i artystycznymi. Dyr. Popielewski odpowiedział, że miasto ma już wystarczająco wiele obowiązków – musi dbać np. o szkoły, o wiele różnych instytucji, które są zależne od miasta. Nie może więc brać na siebie jeszcze jednego obowiązku.

Pan dyrektor nie dostrzega, że ustawiając kolejne tandetne rzeźby, mimochodem wychowuje mieszkańców. Pokazuje nam bowiem, jaka estetyka jest uprawomocniona w publicznej przestrzeni. Jest to, niestety, estetyka kiczu. Mam świadomość, że słowo „kicz” może być dla pana dyrektora tak samo nieuchwytne, jak „przestrzeń publiczna”. Jednak realizowanie wszystkiego w tej samej konwencji pseudorealistycznych figurek, niezależnie od kontekstu i motywów, pozwala całkiem bezpiecznie stwierdzić, że mamy do czynienia z kiczem.

Daniel Szmalenberg

Komentarze:
» Toruń
» Figurki
Dodaj komentarz do artykułu »

 

Niemy krzyk. Muzeum II Wojny Światowej ma być „niemym krzykiem”....
Wojna o kielichy – ciąg dalszy. Katowicki Dworzec Główny to dla niektórych jedna z...
Tango, bar i Superszalet! – Konkurs Koło 2010. Nie widziałem nigdy, aby toaleta była wyeksponowana w...
Powrót dziecka diabła. Projekt MSN od początku wzbudzał kontrowersje. Pierwsza bitwa...
Etno króluje w Szanghaju . Od 1 maja oczy całego świata zwrócone są...
Konserwatorskie nawyki. Konkurs na Plac Targowy we Wrocławiu Mieszkając...
Zielone expo. Światowa wystawa Expo 2010 w Szanghaju bez wątpienia...
Najlepsi 2009. 30 kwietnia o godzinie 23.59 zakończyliśmy głosowanie Czytelników...
Słabości schematu. Konkurs na zagospodarowanie Centrum Gorzowa został ogłoszony jako...
Architektura emergency. Ekipy ratunkowe powoli opuszczają Haiti. Po trzęsieniu ziemi,...
Typowy z problemem. W Polsce mamy do wyboru około 9700 projektów...
Chiny na nowej ścieżce ?. Demokracja to ostatnie słowo, które kojarzymy z Chinami....
Architektura i polityka. Kontrowersje wokół wpisania Domu Partii na listę zabytków,...
Architektura non olet. Miejskie toalety źle kojarzą się chyba wszystkim. Wątpliwe...
Zielone utopie. Zaczęło się od ogrodu rajskiego. Utopijnej wizji szczęśliwego...
Łagodne motyle. Wkroczenie architektury na teren kultury popularnej zapewniło jej...
Miasto moje, czyli czyje?. 13 maja w toruńskim CSW, w ramach Festiwalu...
Projektowanie bottom-up. Wraz z rozwojem badań nad inteligencją zbiorową coraz...
Modelowy Hamburg. IBA (Internationale Bauausstellung) Hamburg to architektoniczna wystawa, która...
Ludzie budują domy. Nowiny z architektonicznego świata zdominowane są przez informacje...
Złożoność i przeciwieństwo. Kontekst w historii architektury Podczas wiecu wyborczego mającego miejsce...
Zgniatacze pudeł. Architekci dekonstrukcji Według Marka Wrigleya, autora wstępu do katalogu...
Kryzys gniecie i dokręca. Kiedy w listopadzie 2008 r. z powodu kryzysu...
Architektura naprawia świat. Jak sprawić, by architektura lepiej odpowiadała na potrzeby...
Na ołtarzu…. Na początku roku przez środowisko architektów i miłośników...
2012. Rok 2012 zbliża się wielkimi – coraz większymi...
Go West. Od początku 2009 roku w Szczecinie odbywają się...
Oskary, koszmary, maliny. Gargamele, makabryły i koszmarchy – tak wygląda, w...
Miasto od nowa. Na przestrzeni ostatnich 15 lat założenia urbanistyczne w...
Wzrok nie sięga. Początek Nowego Roku, sprzyja patrzeniu w przyszłość. Jak...
Wokół symbolu. Powrót do symboli bywa kontrowersyjny. To, co dla...
Plac po obywatelsku. Jeżeli w ostatnim czasie pojawiał się temat warszawskiej...
Koniec blobotyranii ?. Rewolucja informacyjna kojarzona jest często ze słowem “demokratyzacja”. Oznacza...
Wrażliwe miejsca. Płonące samochody i szkoły, brutalne walki młodzieży z...
Zrób to sam. Koncepcja cyfrowej produkcji czerpie przede wszystkim z zasady...
Kłopoty Kuryłowicza. Profesor Stefan Kuryłowicz, jeden z najbardziej znanych współczesnych...
Wieżowce na cenzurowanym?. W połowie września najwyższy w Gdyni apartamentowiec –...
Architekci tyranii?. Monumentalne budowle powstają czasem w wątpliwych warunkach politycznych....
Scalanie horyzontu. Scalanie horyzontu Nowy Jork to miasto symboli. Zburzone wieże...
Australia i Finlandia na Biennale. Już wkrótce z wielką pompą rozpocznie się weneckie...
Prawo do przestrzeni. Prawo do przestrzeni – rozmowa z projektantem warszawskiego...
Do szczęścia potrzebne jest miasto. Do szczęścia potrzebne jest miasto – rozmowa z...
Zielona architektura. Ludzkość ma zaledwie sto miesięcy na podjęcie kluczowych...
Pod znakiem architektury. Światowy Kongres Architektury odbywa się co trzy lata....
Dom- architekt potrzebny od zaraz. Na rozległym trawniku stoją niewielkie domki. Można do...
Dyktatura inwestorów?. W Polsce inwestorów nie brakuje. Zwłaszcza, jeśli chodzi...
Przyroda uporządkowana. Najpiękniejszym dotknięciem Paryża nie jest ani Montmartre, ani...
Transparentność w architekturze. Bardzo często w opisach architektury operuje się opozycją...
Zaha Hadid: Projektuję ikony miast. Irakijka z angielskim paszportem przyjechała do Warszawy promować...
Sami nie podołamy. Sami nie podołamy Rozmowa z Janem Kubecem - prezesem...
Dziki Meksyk socjalizmu. Budując Nową Hutę, PRL próbowała stworzyć „nowego człowieka”....
Czy architekci powinni zbojkotować chiński rynek?. Po wybuchu powstania w Tybecie słynni architekci tacy...
Innowacja i optymizm.  O architekturze lat 60-tych Architektura modernizmu popularność zaczęła tracić po...
Czy blok to zła utopia ?. Robotnicy wolą coś ciepłego   Karl Popper przestrzegał, że ten, kto...
Miasto marzeń?. Takiego miasta nie było nigdy wcześniej. Brasilia -...
Zrzucic bagaż przeszłości. Jeżeli chce się zostawić po sobie coś wartościowego,...
Wieża goni wieżę. Nie ma tygodnia bez wiadomości o kolejnym wieżowcu...
Piękno brutalizmu. Szesnaście kielichów, trzy tygrysy, surowy żelbet połączony z...
Miasto jest dla ludzi. Architekci tworzą coraz ciekawsze i bardziej nowoczesne gmachy....
Odkryjmy wspólnie architekturę. Kiedy trwa boom inwestycyjny trzeba rozmawiać o Sztuce...
Pejzaż nie byle jaki. – Czym jest piękno dla Pana Profesora...
Plac niemocy. W 1991 r. w Warszawie i Berlinie zorganizowano...
Modernistyczna Warszawa. Warszawa nie musi szukać swojej tożsamości, bo ją...
Architektura w strumieniu życia. Post-modernizm jako polski odpowiednik post-modern, wydaje mi się...
Salon odrzuconych. Salon odrzuconych Po rozstrzygnięciu konkursu na warszawskie Muzeum Sztuki...
Muzeum jako spotkanie. W czasach odległego dzieciństwa często zachodziłam do naszej...
Prof. Poprzęcka: Nie budujmy takiego muzeum. Prof. Poprzęcka: Nie budujmy takiego muzeum Rada Programowa Muzeum...
Pałac jako wartość. Burzycielskie pragnienia lekkoducha Cytadela warszawska, podobnie jak Pałac Kultury,...
Niechciane dziedzictwo. Niechciane dziedzictwo "Zabytki totalitarne"– burzyć czy konserwować? Mazowiecki konserwator postanowił...
Reanimator. Władze Łodzi zdecydowały - przebudową centrum miasta zajmie...
Przeciw żonglerce. Rozmowa ze Sławomirem Gzellem - przewodniczącym Głównej Komisji...
Burzą w Warszawie. Najbardziej widoczną rozbiórką był demontaż Supersamu przy pl....
Muzeum w sklepie. W Polsce przez 50 lat nie budowano muzeów...
Jakie muzeum ?. Jakie muzeum ? Za kilka lat w centrum Warszawy...
Czym jest architektura ?. I Nagroda Monika Pytkowska ( Sochaczew) SZTUKA... Przetrwania? „Dyscyplina...
Różnorodność bez tołku. Rz: Gdyby raz jeszcze stanął pan przed możliwością...
Przeciw brzydocie. Na jednym z rysunków Mleczki jeden paskudny typ...
Za kratami. Dyskuzja na temat grodzonych osiedli w Warszawie. Domy za...
Śmierć francuskich blokowisk. Czy historia burzonego osiedla Haut du Lievre w...
Oldskulowi rodzice. Oldskulowi rodzice Znaną dziecięcą zabawą jest pytanie dlaczego właśnie...
Dzieci utopii. Dzieci utopii Nie rozpieszczała nas historia. Nękani przez wojny,...
WILK, KOZA i KAPUSTA. WILK, KOZA i KAPUSTA zjadają Prawo budowlane W Prawie...
Izba jest potrzebna. Jeżeli prawnik tuż po studiach, w imię zdobywania...
Nóż w plecy. Nóż w plecy Morderstwo czy samobójstwo architektów Poczułem się...
Nowa Architektura. Architekci rozpoczynający swoje zawodowe kariery w ostatnich 10-ciu...
Wybieram architekturę. Wybieram architekturę Architekt może odpowiedzialnie planować, projektować i...
Ocena Taczewskiego. Oto przesłanki z jakich Tomasz Taczewski wywiódł swój...
Standardy według Izby. STANDARDY WYKONYWANIA ZAWODU I ZAKRES USŁUG ARCHITEKTA Załącznik...
Nagrody i krytyka. Jury chwiali i krytykuje pomysły na zagospodarowanie Placu...
Architektura bezkrytyczna. Jaka jest różnica pomiędzy architektem a clubberem ?...
Bez niedomówień. Dlaczego przez pracownią Gehrego stoi kolejka klientów Frank Gehry...
Umiar i pasja. Umiar I pasja Wśród szarych, do bólu nudnych bloków...
Toronto Dominion Centre. Czasem doprawdy warto przystanąć i zastanowić się przez...
Zamknięta Marina w Warszawie. Lada dzień na osiedle Marina na warszawskim Mokotowie...
Galeria to nie muzeum. Próby, zrobienia z centrum handlowego wyrafinowanego dzieła sztuki,...
Przesunąć centrum. Zastanówcie się, czy centrum Katowic musi być dokładnie...
Zawód zaufania publicznego. W połowie sierpnia b.r. Izba Architektów została pisemnie...
Miasto i wieś. Czy duże aglomeracje miejskie są dobrym miejscem do...
Macherzy i ekolodzy. Macherzy i ekolodzy Dzięki otwarciu w 1997 roku zaprojektowanego...
Koniec gargameli. W polskiej architekturze trwa wojna między miłośnikami wieżyczek...
Refleksje o etyce. Paweł Zawadzki w - opublikowanym przed laty -...
Kleszcze Silversteina. - On zamienia się z szorstkiego awangardzisty w...
Protest przeciwko izbom. Po raz kolejny otrzymaliśmy protest pewnego środowiska przeciwko...
Naiwna wiara w moralność. Nie istnieje taka stolica na naszej planecie, gdzie...
Szpagat w ustawie. Stanowisko Ministerstwa Infrastruktury Założeniem projektu ustawy o planowaniu...
Betonowy raj. "Architektura nie może zależeć od dobrej woli robotników...
Wyłudzanie pomysłów. Wyłudzanie pomysłów! Apetyty organizatorów przetargów na prace projektowe są...
Poszukiwacze architektury obiektywnej. Poszukiwacze architektury obiektywnej Architektura - Murator 1/2003, Architektura &...
Zasady etyki architekta. UCHWAŁA NADZWYCZAJNEGO KRAJOWEGO ZJAZDU IZBY ARCHITEKTÓW w sprawie Zasad Etyki...
Kontrowersyjna Izba. Otrzymujemy coraz więcej głosów krytycznych na temat działania...
Gwiazda przygasa?. Okrzyknięty geniuszem architektury Norman Foster przystąpił do budowy...
Estetyczna poprawność. Gdy James Stirling, brytyjska gwiazda architektury konwencjonalnej, zobaczył...
Nowe i stare. JERZY SZCZEPANIK-DZIKOWSKI, architekt: Nie jestem entuzjastą odbudowywania nie istniejących...
Opinie o Świątyni Opatrzności. Nowy projekt Świątyni Opatrzności Bożej, którego autorami są...
Tezy Vittorio Lampugnaniego. TEZY VITTORIO LAMPUGNANIEGO: 1. Powrót do prostoty. Preferowane...





R E K L A M A





Region:
  Status zawodowy:
  Adres e-mail:
 
R E K L A M A
© KLAXON Communications 2007 STRONA GŁÓWNA | Wizytówki firm | Wizytówki biur | Polityka Prywatności | Redakcja | Reklama | Film | Kontakt
 
Strona wygenerowana w 0.337 sek.  |  design: evoStudio