|
R E K L A M A

Nocleg pod skałą

Zmiany, jakie człowiek spowodował w środowisku naturalnym i krajobrazie naszej planety są nieodwracalne. I kiedy już pokrył ziemię siecią dróg, wzniósł fabryki i elektrownie i wybudował sięgające chmur wieżowce, zaczął szukać miejsc, w których natura pozostała nienaruszona (lub przynajmniej prawie nienaruszona). Problem w tym, że kiedy już je znajdzie, rzadko pozostawia je nietknięte. Potrzebuje dachu nad głową, schronienia przed zimnem, kuchni, łazienki. Potrzebuje domu, lub przynajmniej jego namiastki – schroniska. Zwłaszcza w surowym, górskim klimacie.
Wysokogórskie schroniska są polem nieustannej walki między człowiekiem w naturą. Ciągle narażone są na zniszczenie przez lawiny, silne wiatry, a zimą również przez kilkumetrowe pokrywy śnieżne na dachach. Ulokowane na zboczach gór budynki raz po raz są dewastowane i uparcie odbudowywane.
Możliwość rozwiązania tego problemu zaproponował Marek Woźniczka, który w swojej pracy dyplomowej, przygotowanej na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej, zajął się projektem nowego budynku dla najwyżej położonego w Tatrach schroniska.
Nowy obiekt miałby powstać na wysokości 2250 metrów n.p.m., czyli 25 metrów poniżej szczytu Rysów po słowackiej stronie Tatr Wysokich. To alternatywna propozycja dla obecnego, niszczonego przez lawiny, wolnostojącego budynku. Punktem wyjścia dla projektu była jego lokalizacja i charakter otoczenia. To z nich, jako logiczna konsekwencja, wynikają umiejscowienie, konstrukcja i forma budynku.
Marek Woźniczka: „Nowe schronisko ma formę inspirowaną skalnymi głazami, z których usypana jest cała dolina. Nie wybija się z otoczenia. Forma i lokalizacja projektowanych brył schroniska są ściśle związane z występującymi w tym rejonie lawinami. „Przyklejenie” bryły do skalnego uskoku, odpowiednie ukształtowanie powierzchni ścian i dachu ma umożliwić prześliźnięcie się potencjalnej lawiny. Strefa wejściowa wymodelowana jest w formie podcienia – skalnego okapu – chroniącego przed opadami i nawiewami śniegu z wyższych partii doliny. Przy wejściu, pod salą jadalną, utworzony jest kolejny duży podcień, który pozwala turystom odpocząć przed budynkiem. Kąty pozostałych ścian dobrane są tak, aby umożliwić odpowiednie doświetlenie i montaż paneli słonecznych.”
Schronisko będzie nawiązywać do okolicznych głazów nie tylko formą, ale i barwą. Szary beton o delikatnym, linearnym wzorze ma korespondować z granitowymi skałami, a jednocześnie, dzięki nieco jaśniejszej barwie, będzie się na ich tle wyróżniać. Jedynym akcentem intensywnego koloru będą czerwone ramy okien i okiennice, umieszczone na osiach widokowych szlaków prowadzących zarówno z doliny, jak i z góry – z przełęczy Wagi. Budynek ma żelbetową konstrukcję, którą stanowią trzy równoległe ramy mocowane do podłoża za pomocą stalowych trzpieni klejonych do otworów wywierconych w skale. Na zewnątrz spajać je będzie monolityczna, betonowa skorupa. Wewnątrz budynku zaś dominować będzie drewno, które, w połączeniu z ogniem płonącym w kominku, ma nadać mu przytulny, przyjazny charakter.
Budynek składa się z dwóch połączonych brył-kamieni. Mniejsza, jednokondygnacyjna, mieści główną salę z jadalnią i sanitariaty. W większej – dwukondygnacyjnej, znajdą się pomieszczenia obsługi i zaplecze, kuchnia, toalety i łazienki, a na piętrze sale sypialne z 25 miejscami noclegowymi. W miejscu, gdzie obecnie stoi drewniany wychodek, powstać mają dodatkowe, „cywilizowane” toalety.
Schronisko może działać przez cały rok, spełniając dwie podstawowe role – gastronomiczną i noclegową. Jest także stacją ratowników górskich, a przed budynkiem przewidziane jest lądowisko dla helikopterów. Funkcjonowanie schroniska, podobnie jak jego kształt, ma bazować na naturalnych warunkach otoczenia i jak najmniej w nie ingerować: „Obsługa schroniska opiera się na naturalnych zasobach. Planowane jest zastosowanie ogniw fotowoltaicznych do uzyskania prądu elektrycznego i kolektorów słonecznych do podgrzewania wody. Zaprojektowany jest również ekonomiczny i ekologiczny piec do spalania biomasy i tradycyjny kominek opalany drewnem. Jako rozwiązanie awaryjne przewidziany jest agregat prądotwórczy. Skromne zasoby wody (strumyk, topnienie śniegu – do sierpnia) będą efektywnie użytkowane przez zastosowanie zamkniętego obiegu wody i jej filtrowanie. Do utylizacji pozostałych nieczystości zaplanowana jest niewielka oczyszczalnia biologiczna”. Ekologiczne rozwiązania są odpowiedzią na coraz częstsze ostrzeżenia, że tatrzańskie schroniska produkują zdecydowanie za dużo zanieczyszczeń.





|