|
R E K L A M A

Polski Hak Libeskinda
W przyszłym roku ma ruszyć budowa zespołu mieszkaniowo-usługowego na Polskim Haku w Gdańsku. Zaprojektowany przez Daniela Libeskinda kompleks długo czekał na zielone światło. W końcu jednak inwestor – izraelska grupa Landmark – otrzymała kredyt na realizację części inwestycji.

Polski Hak to poprzemysłowy teren położony u zbiegu Motławy i Martwej Wisły. zdegradowany, zajmują go głównie popadające w ruinę budynki dawnych Gdańskich Zakładów Rybnych oraz domów mieszkalnych, a nabrzeże jest w fatalnym stanie. Ale szansa na przekształcenie tej 5-hektarowej działki w luksusowe osiedle jest coraz bardziej realna.
W maju tego roku Daniel Libeskind gościł w Gdańsku i zaprezentował swoją koncepcję zabudowy na Polskim Haku. Zakłada ona realizację 10 budynków o różnej formie, w których znajdą się głównie mieszkania, a także biura, handel i usługi. Nad założeniem górować ma wysoki na prawie 200 metrów wieżowiec, składający się z trzech brył, wyrastających ze wspólnej podstawy. Na jego szczycie znajdzie się restauracja i punkt widokowy, z którego można będzie podziwiać panoramę miasta. Libeskind podkreśla, że jego projekt dla Gdańska to założenie ekologiczne (wyeliminowany zostanie ruch samochodowy), pełne zieleni i oparte o zasady zrównoważonego rozwoju. Znajdzie się tu ogólnodostępny park, promenada i place zabaw, a całość będzie silnie związana z wodą.
Projekt spotkał się z przychylną reakcją władz miejskich. Problemem jest jednak wysokość wieżowca, znacznie przekraczająca tę, jaką dopuszcza dla tej lokalizacji miejscowy plan zagospodarowania przestrzeni. Jednak prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz, zapowiedział, że dla tak spektakularnego przedsięwzięcia możliwa będzie zmiana tych wytycznych.
Entuzjazm władz nie udzielił się jednak wszystkim, a projekt Libeskinda od początku budził sprzeczne uczucia. Z jednej strony – nazwisko starchitekta na pewno podniesie prestiż Gdańska. Z drugiej jednak koncepcja spotkała się z zarzutami chaotyczności, banalności, zaś sama wieża – wtórności. Trudno się tym zarzutom dziwić – wieżowiec nie zaskakuje oryginalnością, wpisując się w styl Libeskinda i przypominając inne sygnowane przez niego drapacze chmur.
Po zaprezentowaniu projektu dla Polskiego Haka pojawiły się spekulacje, czy inwestor rzeczywiście ma zamiar realizować koncepcję Libeskinda, czy jedynie wykorzystuje jego nazwisko, by podbić cenę działki i skłonić władze miasta do zmiany planów zagospodarowania przestrzeni. Jednak przyznany grupie Landmark kredyt jest sygnałem, że poważnie traktuje ona zaanonsowane w maju plany. Kwota 50 milionów złotych nie pokryje wprawdzie nawet połowy kosztów realizacji zespołu, ale oznacza, że mimo kryzysu finansowego, inwestycja ma wielkie szanse na rozpoczęcie. Co więcej, eksperci rynku nieruchomości twierdzą, że kompleks na Polskim Haku – pierwsze tak spektakularne założenie w Gdańsku - ma również duże szanse na odniesienie sukcesu komercyjnego - zarówno biura, jak i apartamenty cieszyć się powinny dużym zainteresowaniem. W kontekście wstrzymanej niedawno budowy innych gdańskich drapaczy chmur – Wież Wolności na Młodym Mieście i BigBoyBuilding – optymizm lepiej jednak trzymać na wodzy.



|
autor: ds
|
data publikacji: 2008-11-10
|
|