Już wkrótce z wielką pompą rozpocznie się weneckie biennale architektury. Dziś rekomendujemy dwie wystawy, choć to rekomendacja mocno intuicyjna, bo biennale zaczyna się przecież dopiero w połowie września. Obie ekspozycje będą prezentowane na terenie weneckich Ogrodów.
Wiemy
już, jaka wystawa zostanie zaprezentowana w polskim pawilonie. Pisaliśmy też o
„Aurze” – instalacji autorstwa Zahy Hadid, która zostanie zaprezentowana w
palladiańskiej Villa Foscari la Malcontenta . Najwyższa pora aby zacząć
odsłaniać rąbka tajemnicy, co pokażą kuratorzy i architekci z innych państw.
Słynne
weneckie Giardini już dawno nie są w stanie pomieścić rozrastającej się
imprezy. Stąd, poza wystawami w 30 narodowych pawilonach, liczne ekspozycje,
prezentacje i instalacje można będzie oglądać w innych częściach miasta, między
innymi w Arsenale.
Dziś
zarekomendujemy dwie wystawy, choć to rekomendacja mocno intuicyjna, bo
biennale zaczyna się przecież dopiero w połowie września. Obie ekspozyje będą
prezentowane na terenie weneckich Ogrodów.
Pierwsza
to Abundant – wystawa przygotowana przez australijskich kuratorów: Neila
Durbacha, Vince'a Frosta, Wendy Lewin, Kerstin Thompson i Gary'ego Warnera. Do
udziału w niej zaproszono ponad 180 australijskich pracowni, które dostarczyły
ponad 300 eksponatów. Ta liczba może tłumaczyć pochodzenie tytułu ekspozycji
– „abundant” znaczy „obfity”,
„występujący w nadmiernych ilościach”. Prezentowane na wystawie obiekty to
jednak nie projekty architektoniczne, a rzeźby. A właściwie artefakty z
pogranicza tych dwóch dziedzin sztuki – z jednej strony mogą być interpretowane
jako architektoniczne makiety (a niektóre są nimi sensu stricte), z drugiej –
część pozostaje w bardzo luźnym związku z wyjściowym, architektonicznym
modelem. Kuratorzy odnieśli się do hasła przewodniego „Out There. Architecture
Beyond Buildings” i postawili przed architektami zadanie stworzenia modelu,
który z założenia stanowi w codziennej praktyce bozetto – pierwszą,
trójwymiarową materializację pomysłu, który ma się przerodzić w budynek. Dali
im jednak całkowicie wolną rękę i możliwość oderwania od architektonicznej
rzeczywistości. Powstały więc zarówno makiety rzeczywistych budynków – na
przykład olimpijskiego centrum tenisowego w Pekinie (Voller Nield Architecture
+ CCDI Architect(s)), jak i autorskich manifestów, fantazyjnych wizji
architektury przyszłości, czy rzeźbiarsko-architektonicznych żartów. Zobaczyć
będzie można między innymi fragment fasady, dla której inspiracją były skrzydła
ćmy, luksusowy budynek mieszkalno-usługowy, którego fraktalna forma nawiązuje
do płatka śniegu i wiele, wiele innych.
Druga
wystawa została zrealizowana przez ekipę Fińskiego Muzeum Architektury. W przeciwieństwie
do poprzedniej, pokazuje ona architekturę w sposób bardziej tradycyjny – za
pomocą modeli, zdjęć i rysunków. Pod nazwą „Store and Share” kryje się ekspozycja ukazująca cztery muzea i cztery
biblioteki – pięć budynków zrealizowanych od podstaw, dwie modernizacje
istniejących i jeden projekt konkursowy. Wszystkie one powstały w Finalndii w
latach 1998-2008. Niezwykle ciekawe może się okazać prześledzenie zmiany
trendów i ewolucji, jaką przeszła architektura tych ważnych publicznych
budynków na przestrzeni, bądź co bądź, krótkiego okresu. Polską publiczność
może szczególnie zainteresować projekt muzeum w Kotka autorstwa pracowni
Lahdelma & Mahlamäki, znanej nam z ze zwycięskiej koncepcji warszawskiego
Muzeum Historii Żydów Polskich.
Kolejne prezentacje i
rekomendacje już wkrótce. A obszerna relacja z biennale – w październiku!
Md