Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera


Czy architekt to przedsiębiorca ?

 

Czas czytania: ~4 min


„Być architektem” znaczy pracować jako urzędnik w administracji publicznej, jako pracownik biura projektowego lub jako „wolny” architekt. W ostatnim przypadku oznacza to pracę jako przedsiębiorca, który zatrudnia pracowników, musi zdobywać zlecenia i je przemieniać w zysk. Ciężko jest być przy tym zarazem architektem i przedsiębiorcą w systemie gospodarczym, który wyżej premiuje proste i bezpieczne pomnażanie pieniędzy niż wyrafinowane idee. Nic nie pomoże tu jednak odżegnywanie się od roli przedsiębiorcy. Ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak architekci jako przedsiębiorcy są włączeni w system gospodarczy i jak w praktyce sprawdzają się w tej roli. Jest to więc też odpowiedż na pytanie „kim dzisiaj jest przedsiębiorca”. Zmiana tradycyjnych wartości System gospodarczy znajduje się w tej chwili w trakcie znacznych przemian. Od gospodarki typu agrarnego przeszedł przez gospodarkę typu produkcyjnego i usługowego, a dzisiaj zmienia się w gospodarkę opartą na innowacyjności. Tradycyjna teoria gospodarki nie dysponuje w tej chwili jeszcze odpowiednimi pojęciami do opisu tych powstających, nowych procesów tworzenia wartości, w których idee, wiedza i zdolność do komunikacji staną się istotnym czynnikiem ekonomicznym. Są to wartości, które przez wykorzystanie nie degradują się, lecz odwrotnie, pomnażają. Tradycyjne czynniki, jak czas czy miejsce pracy tracą więc na znaczeniu jako wyznaczniki wartości. Małe i średnie przedsiębiorstwa są tutaj często szybsze i bardziej elastyczne niż te wielkie.Rynek pokazuje to na przykładzie gospodarki internetowej. Wcześniej maszyny, urządzenia i nieruchomości decydowały o wartości firmy. Dzisiaj wartość tą tworzy w 95 procentach zdolność do zarządzania informacją, potencjałem wiedzy i nowymi ideami. Ekonologia – nowy łańcuch wartości Narzędzi intelektualnych do opisu nowego łańcucha wartości można szukać na styku ekonomii i ekologii. W sensie ekologicznym każdy organizm pobiera ze swego otoczenia energię, przetwarza ją , oddaje z powrotem, a nadwyżkę zachowuje jako rezerwę. W przypadku łańcucha pokarmowego jest to łatwe do udowodnienia, przy czym „rezerwa” oznacza często tłuszczyk wokół bioder. Każda istota żyjąca, każda roślina musi troszczyć się o swój bilans energetyczny i podejmuje wymianę z wszystkimi innymi istotami żywymi w swoim środowisku. Podobnie sprawy mają się z systemem gospodarczym. Pomiędzy przedsiębiorstwami dokonuje się wymiana towarów, usług i idei. „Bilans energetyczny” każdego przedsiębiorstwa musi być przy tym ostatecznie pozytywny. „Tłuszczyk wokół bioder” jest tu określany jako rezerwa środków produkcji. Podmiot X wytwarza wartość W1 dla podmiotu Y i w zamian otrzymuje wartość W2. Wymiana pracy nie musi się przy tym odbywać tylko pomiędzy dwoma stronami uczestniczącymi, może dokonać się także pośrednio. A więc podmiot X otrzymuje część swojego strumienia zwrotnego poprzez podmiot Z. Pojęcie „Ekonologii” zakłada przy tym, że można dokonać swoistej synergii systemu ekonomicznego i ekologicznego. Pojawia się przy tym szeroka płaszczyzna ciekawych analogii. Dla obu typów obiektu – zarówno przedsiębiorstwa, jak i organizmu, musi obowiązywać zasada, że na dłuzszą metę W2 musi być większa lub równa W1. Innymi słowy – bilans energetyczny przedsiębiorstwa musi być na dłuższą metę pozytywny, by przedsiębiorstwo utrzymało się w działaniu, a nawet więcej – by mogło tworzyć rezerwy. Kazda umowa składa się, więc w tym sensie z ustalenia, że X oddaje jakąś wartość Y, a Y oddaje ją dla X. Dla systemu ekonologicznego obowiązuje przy tym zasada połączenia. Każdy element musi mieć, co najmniej wejście i wyjście. Wszystkie są połączone bezpośrednio lub pośrednio. Działanie, energia i szybkość to są najprostsze mierniki wymiany wartości między podmiotami na rynku. Wymiana powinna odbywać się na zasadzie ekwiwalencji. Jeżeli dochodzi do zachwiania równowagi, to dochodzi też do przegrzania lub przechłodzenia. W przypadku ludzkiego ciała te zakłócenia skutkują chorobami. W medycynie chińskiej takie proste opozycje, jak ciepło - zimno, sucho – mokro,są brane pod uwagę w procesie leczenia. Podstawą systemu gospodarczego będzie w najbliższej przyszłości wymiana idei. Produkcja towarów i usług będzie schodziła na boczny tor. Podmiot X wynajduje i rozwija dla podmiotu Y jakąś ideę i otrzymuje za to odpowiednią wartość. Oprócz przepływu kapitału odbywa się więc przepływ idei. Zarządzanie wiedzą odgrywać więc będzie coraz większą rolę w systemie gospodarczym. Tutaj można też szukać szansy dla architektów jako przedsiębiorców. Architekci to ludzie z pomysłami. Wyobraźnia i pomysły będą w przyszłości odgrywały coraz większą rolę w gospodarce. A więc także architekci jako przedsiębiorcy mogą liczyć na lepszą przyszłość. Krzysztof Sołoducha

Podepnij swój artykuł

tagi

Muzeum II Wojny Światowej otwarte
Muzeum II Wojny Światowej otwarte

„Muzeum II Wojny Światowej stanie się unikalną i mocną w wyrazie ikoną. Jako miejsce upamiętniające ...

Chiny - plac zabaw
Chiny - plac zabaw

W jednym z pekińskich parków powstały dwa place zabaw, przeznaczone dla dwóch, różnych grup wiekowyc ...

"House of Mirrors" w Tasmanii
"House of Mirrors" w Tasmanii

Podczas Festiwalu Mofo w Tasmanii uczestnicy mają możliwość łaskotać nerwy w "House of Mirrors".

KOMENTARZE
Komentarze
Brak komentarzy
Zaloguj się, aby dodać komentarz

Nie przegap okazji!!!

zapisz się do naszego newslettera